Top 14 najlepszych książek 2019 roku!

Top 14 najlepszych książek 2019 roku

Top 14 najlepszych książek 2019r. wybierało się trudno. Z jednej strony dlatego, że nie było jakoś dużo rewelacyjnych powieści w tym roku, ale również dlatego, że z naszej top listy nie mogłyśmy wybrać głównego top! Oto co nam wyszło.

JS

Niszcz, powiedziała”

Piotr Rogoża

O redebiucie Piotra Rogoży dowiedziałam się dzięki Jakubowi Małeckiemu, który udostępnił zapowiedź „Niszcza” i to własnie tą książką chciałąbym zacząć nasze top 14 najlepszych książek. Sama okładka z miejsca mnie zaintrygowała i postanowiłam w ciemno zamówić tę powieść jeszcze w przedsprzedaży, co zdarza mi się wyjątkowo rzadko. Historia copywritera, który przez przypadek zostaje uwikłany w wyjątkowo mroczną intrygę, w której Warszawa jest jak żywy organizm, jednym z bohaterów. Błyskotliwy thriller miejski z ciekawym twistem na koniec. Nie jest to powieść idealna, ale tak mile mnie zaskoczyła, że musiała się znaleźć w tym zestawieniu. Nie mogę się doczekać, co Piotr Rogoża zaprezentuje w przyszłości, ale myślę, że dopiero się rozkręca.

The Wives”

Tarryn Fisher

Tak pokręconej książki nie czytałam chyba… nigdy. Końcówka sprawiła, że zaczęłam kwestionować realność wszystkiego, co wydarzyło się przed finalnym zwrotem akcji. Ba, nie wiem, czy ten zwrot akcji ukierunkowuje nas na prawdziwą wersję wydarzeń, czy wręcz na odwrót. Po „Margo” wiedziałam, że Tarryn Fisher potrafi nieźle namieszać w głowie, ale tego, co zaserwowała w „The Wives”, zupełnie nie przewidziałam. Chapeau bas!

W ciemnym, mrocznym lesie”

Ruth Ware

Na powieści Ruth Ware natknęłam się przypadkiem. Moją uwagę zwróciła amerykańska okładka, która mignęła mi gdzieś na Instagramie. Tytuł wzbudził moją ciekawość, w końcu lasy same w sobie potrafią być nieco przerażające, szczególnie po zmroku. Wieczór panieński, dom w środku lasu… Co mogło pójść nie tak? Okazało się, że zupełnie wszystko. Ware gra na emocjach i choć samo rozwiązanie sprawy może nie jest bardzo zaskakujące, ale budowanie klimatu to zdecydowanie mocna strona autorki. Dotychczas moja ulubiona powieść spod jej pióra.

Odlot”

Nick McDonnell

Moje nastoletnie lata kojarzą mi się z jednym serialem – „Plotkarą”. Kto nie zachwycał się urodą Chace’a Crawforda, który grał rolę Nate’a? Ach, te błękitne oczy! Crawford zagrał potem główną rolę w filmie „Twelve”, ekranizacji „Odlotu” McDonnella. Sam film jakoś wybitnie mnie nie urzekł, ale byłam ciekawa, czy powieść jest lepsza. Minęło dobrych kilka lat, zanim wpadła w moje ręce i cóż, powieść jest zdecydowanie lepsza od filmu. McDonnell rozumie nastolatków jak nikt inny, bo sam nim był, gdy pisał „Odlot”. Młody wiek nie przeszkodził mu jednak w przemyceniu błyskotliwych uwag i szczerych do bólu spostrzeżeń. Z chęcią jeszcze kiedyś wrócę do historii białego Mike’a, dilera narkotyków z Manhattanu. Pozycja warta uwagi.

Skaza”

Robert Małecki

Robert Małecki to dla mnie kryminalne odkrycie roku. Kupiłam „Skazę” zupełnie przez przypadek. Skusiła mnie atrakcyjna promocja przy okazji kupowania kilku innych pozycji. Nie miałam żadnych oczekiwań, gdy siadłam do lektury. Zostałam bardzo mile zaskoczona. Bernard Gross jest bohaterem, z którym łatwo nawiązać więź podczas czytania. Wątki, na pozór zupełnie odległe, splatają się w logiczną całość. Akcja nie pędzi, ale autor sprawnie utrzymuje zainteresowanie czytelnika. Oj, brakowało mi w ostatnim czasie takiego bohatera jak Gross. Z wielką chęcią będę sięgać po kolejne powieści Małeckiego.

Druga strona”

Kim Holden

Kim Holden dała się poznać czytelnikom dzięki powieściom new adult, które bardzo przypadły mi do gustu. Polska okładka „Drugiej strony” zwodzi czytelnika. Sugeruje lekki romans, na dodatek starszych bohaterów, niż znajdujemy w powieści. Holden zaskoczyła mnie dojrzałością i wnikliwością podejścia do tematu depresji. Najważniejsza pozycja minionego roku, która wyciska z czytelnika potok łez.

 

 

To, co zakazane”

Tabitha Suzuma

Nic mnie nie mogło przygotować na powieść Tabithy Suzumy. Nic. „To, co zakazane” wstrząsa do głębi. Historia kazirodczej miłości rodzeństwa z jednej strony jest niewinna, z drugiej – zakazana i niepoprawna moralnie. Końcówka rozbija serce na drobny mak, a całość sprawia, że kwestionujemy własną moralność. Na dodatek Suzuma tak plastycznie operuje piórem, że powieść wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do ostatniej.

Dominika

Wszystkie jasne miejsca

Jennifer Niven

Mimo że mamy top 14 najlepszych książek, to każda dostałą swoją liczbę i u mnie jako pierwsza w głowie pojawił się właśnie ten tytuł. Książka Wszystkie Jasne Miejsca, to powieść, która zwróciła moją uwagę, dzięki zapowiedzi jaką puścił Netflix o ekranizacji. Stwierdziłam, że czasu do filmu jeszcze jest, więc w jeden z grudniowych weekendów usiadłam i przeczytałam. I cóż to była za cudowna i genialna książka! Jestem ogromnie ciekawa, jak zrobią z tego film, gdyż postacie Fincha i Violet nie są łatwe. To z czym mierzył się ten chłopak, nie jest łatwym tematem do ukazania na ekranie, jak również zagranie i pokazanie odpowiedniej postawy Violet. Powieść skończyłam ze łzami w oczach, ale i z złamanym sercem przez najlepszą książką roku, jak nie ostatnich lat!

Jednak mnie kochaj

Laura Kneidl

Już niedługo na rynku pojawi się drugi tom tej serii i dzięki Bogu, bo myślałam, że skonam czekając. Niestety czytanie w oryginale odpadało, bo jest po niemiecku, a on nie jest moją żadną mocną stroną. Jednak nie mogło zabraknąć tego tytułu w tym spisie. Emocje, historia, bohaterowie, wszystko w tej powieści sprawiło, że chciałam jeszcze więcej, wiele razy moje serce ściskało na myśl o tym, co przechodzi główna bohaterka. Jednak to zakończenie… Myślę, że to jest najbardziej okrutne i brutalne zakończenie książki, jakie w życiu mnie spotkało. Widząc opinie w sieci, wiem, że nie jestem jedyną, która cierpi. Jedno jest pewne, muszę dostać drugi tom, muszę wiedzieć, co dalej. A Wam gorąco ją polecam, bo już dawno nie czytałam tak dobrego New Adult, a ta autorka, pisze i tworzy historie niesamowicie emocjonalne!

Dzieci krwi i kości

Tomi Adeyemi

W tym roku mało było fantastyki, która mnie poruszyła, czy wywołała, jakieś większe emocje (Oprócz Armentrout, ale o niej będzie inny post). Jednak Dzieci Krwi i kości, na pewno wliczają się do tego grona. Samej autorce należy się jakaś nagroda, bo nie tylko poświęciła mnóstwo czasu na napisanie tego, ale również za odwagę za postawienie na coś nowego, świeżego, a trzeba zauważyć, że to debiut. Niemniej największe brawa należą jej się za skupienie się na mitologi afrykańskiej, która nie pojawia się za często w książkach, szczerze mówiąc, ja spotkałam się z tym pierwszy raz. Wiem, że niedawno pojawił się drugi tom, o którym słyszałam różne opinie, ale na pewno przeczytam!

Dziewczyna taka jak ja

Ginger Scott

Ta książka jest dla mnie bardzo wyjątkowa. Cały rok czekałam na kontynuacje i gdy tylko mogłam to zabrałam się za czytanie. Nie tylko ten tom, ale cała dwutomówka, trafiła mocno do mojego serca. To co przeszła główna bohaterka, to jak Ginger poprowadziła akcje oraz wszystkie emocje, jakie towarzyszyły mi przy czytaniu to nie mogło skończyć się inaczej i znalezieniem się w topce. Nie wiem, czy czytaliście kiedykolwiek, cokolwiek od Ginger, ale jeśli nie, to musicie poznać Joss i Chrisa, oraz resztę bohaterów! A dodatkowo jest mi niezmiernie miło, gdyż na książce znajduje się moja rekomendacja!

Requiem

Anna Bellon

Miałam ogromny problem, którą powieść z 2019 r, Anny Bellon umieścić w naszym top 14 najlepszych książek. Bardzo długo biłam się z myślami i w końcu, wybrałam! Requiem jest zdecydowanie najbardziej surową, zimową i najbardziej dopieszczoną książką, jaką ta autorka wydała. Jednak to nie drobiazgi tutaj są znaczące, ale historia. Łucja i Alek nie mieli łatwo, ale liczyli, że czas studiów okaże się łatwiejszy. Jak można się domyślić, nie poszło tak prosto, ale w zamian my dostajemy niesamowitą książkę, którą czyta się płynnie, szybko i przyjemnie – no może i trochę mroźnie. Gorąco ją polecam i na niej również znajdziecie moją rekomendację!

Krople deszczu

Kathryn Andrews

To jest chyba pierwsza, albo jedna z pierwszych książek, jakie przeczytałam w 2019 roku. Była na tyle dobra, że niezwłocznie zakupiłam sobie papier, ale również w oryginale zaczęłam czytać drugi tom. Historia Ali i Drew jest niesamowita. Wciąż pamiętam, że czytając miałam łzy w oczach, a to było rok temu, więc o czymś to świadczy. Nawet teraz pisząc o tej książce, mam ochotę ponownie po nią sięgnąć. Naprawdę gorąco polecam, wszystkim, którzy lubią ten gatunek i podobną tematykę. Robota Kathryn, szczegóły i emocje, jakie włożyła w te strony to coś niewiarygodnego i trzeba to przeżyć na własnej skórze.

Współlokatorzy

Beth O’Leary

Pierwszy raz chyba w mojej topce znajduje się książka, która tak blisko stoi obyczaju. Jednak Współlokatorzy, nie są z gatunku obyczajówki, ale również nie są typowo romansem. Ta książka zrobiła dość duży szum na wiosnę i wcale się nie dziwię. Czytając ją, nieźle się ubawiłam. Autorka nie postawiła na typową relację między dwójką ludzki, ale zamiast tego postawiła na karteczki (ci co czytali to wiedzą, ci co to nie wiedzą, muszą przeczytać!). Lekka, zabawna i nietuzinkowa. Naprawdę wiele razy śmiałam się w głos przy czytaniu i nie mogłam przestać się uśmiechać. Tak sympatycznej, radosnej, ale i poruszającej książki, jeszcze nie czytałam!

To już wszystko. Mamy nadzieje, że nasze top 14 najlepszych książek, Wam się podobały! Nam było ogromnie ciężko wybrać. Natomiast łatwiej było z najgorszymi książkami roku, ale to nich już niedługo!

Pozdrawiamy!