Lucyfer

Lucyfer – Jennifer L. Armentrout: Recenzja

Lucyfer jest książką, która przybyła do mnie jakiś czas temu. Zachwyciła mnie swoją okładką, nie ukrywam, że jestem zakochana w tym panu. A świadomość, że to jedna z moich ukochanych autorek, nie pozostawała wątpliwości, że ta książka musi być moja. „Dla śmierci bogactwo nie miało znaczenia, tak jak i dla choroby ciała czy umysłu. Najtrudniejsze […]

#1 The best of March!

Jeśli jesteście ze mną już długo na facebooku i na blogu to zapewne wiecie, jak nie lubię robić podsumowań i stosików. Dlatego też ich prawie nie ma na blogu. Wiedziałam jednak, że coś tutaj zamiast podsumowań muszę dać, pewnego wieczoru wpadłam na pomysł, by zamiast wpisywać liczby, chwalić się co napisałam( widać na blogu), to […]

#140 Recenzja książki „Ostatnie Tchnienie. Dark Elements Tom 3” Jennifer L. Armentrout

Czas ostatecznego starcia jest najcięższy, tak samo ciężki, jak wydanie ostatniego tchnienia. Nadszedł smutny, jak nie najsmutniejszy moment tego miesiąca, ostatni tom serii Dark Elements miał swoją premierę wczoraj, a dziś udało mi się go przeczytać. Z ciężkim sercem, smutkiem w duszy i pojedynczą łzą na policzku siadam do pisania recenzji, która nie będzie łatwa, […]

Polska vs Zagraniczna. Kto lepszy?

Dobre bo Polskie, ale zagraniczne bardziej oryginalne, bądź patriotą – takie teksty słyszy się ciągle i to w różnych dziedzinach. Każdy najchętniej by się kłócił i wyciągał kolejne argumenty za i przeciw. Jako że to jest blog książkowy to idealnym tematem do porównania są okładki książkowe, polskie i zagraniczne, które są lepsze, czy mają szansę przebicia […]

#103 Recenzja książki „Ognity Pocałunek. Dark Elements. Tom 1” Jennifer L. Armentrout

Zwykłej nastolatce ciężko odnaleźć się w świecie gargulców, demonów i strażników, no chyba, że masz w sobie krew dwóch ostatnich, wtedy… wiele spraw wygląda całkiem inaczej. Książka, o której chcę wspomnieć bardzo kusiła mnie nie tylko tytułem, okładką, ale także opisem i ocenami innych czytelników, jednak ciągle się bałam. Powieści fantastyczne nie gościły u mnie […]