Bullet Journal

Bullet Journal – co to, dla kogo i po co?

Od dziecka byłam osobą, która kochała planować, rozpisywać wszystko i bawić się w „papierach”. Wtedy nie było czegoś takiego jak Bullet Journal, ludzie używali zwykłych kalendarzy. A czym tak naprawdę jest Bullet i czym jest dla mnie?

 

Co to jest i czym to się je?

O BuJo (skrót od Bullet Journal) usłyszałam jakiś czas przed tym, zanim całkowicie weszłam w temat. Znajoma zaprosiła mnie do jednej z grup, gdzie kobiety, dziewczyny, publikują swoje planery, notesy, zeszyty, ale wszystko jest piękne i kreatywne. Jednak nie o to chodzi w Bullet Journalu. Przede wszystkim, chodzi o to, by rozpisać wszystko tak, jak my tego potrzebujemy. Nie ma rubryk, które są niepotrzebne. Kupne planery czy kalendarze, z góry narzucają, co i gdzie mamy wpisywać. A tutaj, każda kartka, kreska czy tabela jest rozrysowana, tak, by pasowało tylko i wyłącznie nam. Bo w końcu każdy człowiek potrzebuje, czego innego.

Co to daje?

Rządzimy swoim czasem. Tak w skrócie. Każdy ma inne potrzeby, jeśli chodzi o pilnowanie codzienności. Nie musimy się już zastanawiać, co było trzeba jeszcze zrobić, kiedy to mieliśmy wizytę u lekarza, czy nawet możemy pilnować naszych posiłków. Pomaga nam być bardziej aktywnym, wystarczalnym, a co najważniejsze, oszczędzać czas! Może to dziwnie brzmi, jak niby wypisywanie każdej czynności, notowanie wszystkiego, oszczędzi nam czas? To proste! Dzięki temu poświęcamy na przykład godzinę czy dwie, na zaplanowane czynności i mamy wolne przez resztę dnia. Nie robimy na raty, nie rozkładamy na cały dzień, nie motywujemy się 5 godzin, a potem godzinę się zastanawiamy, co to mieliśmy zrobić, tylko wszystko sobie planujemy i robimy.

Dla kogo?

Dla każdego! Bullet Journal jest praktycznie dla każdego, kto chce trzymać rękę na pulsie i nigdy o niczym nie zapominać. Matki, muszą pilnować wszystkiego, jeśli chodzi o rzeczy związane z dzieckiem. Bizneswomen, nie może zapomnieć o żadnym spotkaniu, czy mailu. A student o kolokwium. Jeśli jest się osobą systematyczną i chcąca pilnować porządek w ciągu tygodnia, miesiąca itd., to odnajdzie się w prowadzeniu Bullet Journalu.

Bullet Journal

Moje wrażenia?

Pamiętam o wszystkim! Ten powód może wydawać się błahy, ale jestem okropnie zapominalska. Potrafię w 2 sekundy zapomnieć, co chciałam zrobić, czy powiedzieć. Kilka razy próbowałam w kalendarzach, ale nie umiałam w nich pracować, i brakowało miejsca na to, czego potrzebowałam. Miałam epizod z planowaniem w segregatorach, można już kupić z wypełnieniem, w którym tylko się wypełnia rubryki. Również nie wyszło. Aż w końcu wzięłam zeszyt i rozrysowałam sobie wszystko, co potrzebuję. Wiele osób zdobi pięknie bujo – naklejki, kaligrafia, nawet farby. Niestety nie jestem uzdolniona plastycznie ani nie umiem ładnie pisać, więc skupiam się na praktyczności.

Bullet Journal jest idealny dla mnie, gdyż pozwala mi panować nad blogiem, youtubem, instagramem, pracą, oraz życiem prywatnym. Nie mam już problemów, kiedy dana książka do mnie przyszła. Ile przeczytałam w danym miesiącu. A najważniejsze, mam trackery, które pozwalają mi pilnować rutyny i wszystkich codziennych czynności, o których nieraz zapominam.

Jak minął ten rok?

Stałam się bardziej punktualna. Nie oddaję prac na ostatnią chwilę. Gdy chodzi o rekomendację, nie przypominam sobie dzień przed i dzięki temu, nie zarywam nocy, by przeczytać książkę i napisać o niej parę słów. Pilnuję wszystkiego w pracy. Nie zapominam o umówionej wizycie psa na strzyżenie (ta kobieta ma mnie już przeklęte, tyle razy zapomniałam). Panuję nad wszystkim, a to uwielbiam najbardziej. I oczywiście, zdarzają się gorsze dni, czy nawet tydzień, gdy nie uda mi się wykonać planu, albo nic nie zapiszę w BuJo, ale zawsze wracam. Nie wyobrażam sobie, by wrócić do czasów, gdy używałam kalendarza. W tej chwili zapełniam kolejny zeszyt, rozrysowuję kolejne miesiące i nie umiem już inaczej. Nawet ten post, zaplanowałam sobie w BuJo. Całe moje życie opiera się na tym systemie i jeśli, ktoś by mi go zabrał, nie wiedziałabym dosłownie nic.

Nie wiem, czy mogę dodać coś do tego postu, ale dajcie koniecznie znać, czy Bullet Journal jest Wam znany i czy go używacie!

Pozdrawiam,

Wasza Dominika