#53 Cecelia Ahern „Kiedy cię poznałam”

„Kiedy cię poznałam” to książka, o której było głośno w czasie jej premiery. Gdzie nie spojrzałam, widziałam okładkę, dodatkowo kusiła świadomość kto jest autorką tej powieści. Przyznaję, że skusiłam się i dostałam egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Akurat. Książką przyszła kilka dni po premierze, ale niestety długo nie mogłam się za nią zabrać, gdyż ciągle coś mi wyskakiwało. Jednak w tym tygodniu udało mi się i zabrałam się za czytanie. Przeminęło mi ono w szybkim tempie, bo zajęło mi połowę dnia, a moja ocena?
Do zapoznania się z nią, zapraszam poniżej.

Jasmine jest w kropce. Została zwolniona z pracy, a nie może poszukać nowej, gdyż jest na rocznym „urlopie ogrodniczym”, który zabrania zatrudnienia się na innym stanowisku, by nie poszła do konkurencji. Pierwsze dwa miesiące mijają w miarę spokojnie, pojechała na wakacje, nadrobiła zaległości towarzyskie, została matką chrzestną dwojga noworodków, spędziła święta z rodziną, a sylwestra sama w domu. To co się nie zmienia, to obserwowanie przez okno sąsiada Matta, który pracuje w rozgłośni radiowej, ale prócz tego to co rusz urządza przedstawienie po pijaku, dobijając się do domu. Mimo że Matt bardzo drażni Jasmine i czasami nawet przeraża, takie emocje sprawiają, że muszą zacząć się komunikować.
Z przykrością muszę stwierdzić, że zawiodłam się odrobinę. Tak jak pisałam wyżej, o książce słyszałam mnóstwo, opisy i fragmenty widziałam prawie że wszędzie, blogerki oszalały na jej punkcie. Lecz u mnie wywołała całkiem inne emocje. Przyznaję, że nudziłam się przy niej, nie wiem czy spowodował to ciężki dzień, czy po prostu nie przypadła mi do gustu, ale już dawno tak się nie męczyłam podczas czytania. Opisy w książce, miałam wrażenie, że ciągnęły się w nieskończoność, brnęłam przez zdania, akapity i strony jakbym brnęła przez zaspy śniegu. Było to naprawdę męczące i nużące.
Cecelia Ahern na pewno jest bardzo dobrą pisarką, nie można powiedzieć, że nie wie co robi. Jej powieści są znane na całym świecie, a książkę „PS: Kocham cię” kocha chyba większość romantyczek, ja również ją uwielbiam. Jednak „Kiedy cię poznałam” nie jest dla mnie, co nie znaczy, że nie zauważam paru szczegółów. Bardzo dobry język, prosty, lekki styl, dbałość o szczegóły. Pani Cecelia jest naprawdę dobrą pisarka, która się zna na swojej robocie, ale w tej książce chyba wplotła za dużo rzeczy na raz. Jeśli czytaliście wcześniejsze powieści autorki, to możecie sięgnąć po tą, jednak jeśli wolicie książki, w których nie trzeba za bardzo się przywiązywać do wydarzeń, to poszukajcie czegoś lżejszego.
Ogólnie powieść jest bardzo dobra, poprawnie napisana, lecz nie dla mnie co za tym idzie, nie mogę Wam jej w stu procentach polecić. Mnie się nie spodobała, ale Wy możecie dać jej szansę.
Moja ocena to 5,5/10, niestety ale więcej nie mogę dać.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
Autor: Cecelia Ahern
Wydawnictwo: Akurat
Stron: 416
Data premiery: 6 maja 2015r.
Za książkę dziękuję